Na jakie tematy publikowały szlachcianki?
„«[…] Piękna, grzeczna, rozumna». «Tym lepiej». «Tym gorzej. Wszystko to na złe wyszło i zgubi mnie wsporzej»” – pisał Ignacy Krasicki w satyrze obyczajowej Żona Modna, zgryźliwie ubolewając nad losem męża spełniającego zachcianki młodej żony. W ten sposób poeta kreślił karykaturalny wizerunek kapryśnej, dumnej i rozrzutnej szlachcianki, której zainteresowania ograniczały się wyłącznie do dóbr materialnych. Na przeciwległym biegunie znajdowały się jednak kobiety sawantki, które — kierowane społeczną potrzebą lub poetyckim natchnieniem — wzbogacały własnymi tekstami zdominowany przez mężczyzn rynek wydawniczy. W tym świetle ciekawym staje się pytanie: jak w dawnej Rzeczpospolitej wyglądało kobiece oblicze literatury? Kim były publikujące szlachcianki i jakim tematom poświęcały swoje prace?
Pod wpływem poetyckiego uniesienia
W Europie drugiej połowy XVIII wieku, zwłaszcza w Anglii czy we Francji, coraz więcej kobiet decydowało się na publikowanie swoich tekstów − od kilkudziesięciu autorek w latach sześćdziesiątych oraz siedemdziesiątych do nawet kilkuset pod koniec stulecia. W Rzeczypospolitej było ich znacznie mniej, jednak liczba ta również systematycznie rosła. W kręgu kobiecej twórczości poetyckiej ścieżki przecierała Elżbieta Drużbacka, poetka zwana „sarmacką muzą”. Pisarka znana jest dzisiaj przede wszystkim z utworów takich jak Zbiór rytmów duchownych, panegirycznych, moralnych oraz światowych… wydany w 1752 roku czy pośmiertnej publikacji Historia chrześcijańska księżny Elefantyny Eufraty… Poezja pióra Drużbackiej miała charakter silnie moralizatorski i była osadzona w głębokiej refleksji religijnej. W jej twórcze ślady poszła również Konstancja Benisławska, której uznanie przyniosły Pieśni sobie śpiewane (1776) reprezentujące krąg poezji mistycznej oraz metafizycznej.
W imię postępu społeczno-gospodarczego
Napływające w drugiej połowie XVIII wieku do Rzeczypospolitej prądy oświeceniowe, a więc idee promujące znaczenie rozumu, nauki oraz edukacji, przyczyniły się do wzmożonej aktywności reformatorskiej w kręgach elit krajowych. W tym zakresie szczególnie wyróżniła się wojewodzina bracławska księżna Anna Paulina z Sapiehów Jabłonowska. Magnatka przez 36 lat prowadziła działalność społeczno-gospodarczą w ogromnych dobrach, na które składało się 11 miast, 107 wsi, a w tym 24 folwarki. Efektem prac Jabłonowskiej było ośmiotomowe dzieło Ustawy powszechne dla dóbr moich rządców wydane po raz pierwszy w 1785 roku. Na łamach publikacji księżna obrała sobie za cel przede wszystkim uporządkowanie oraz uregulowanie stosunków wiejskich, dotychczas częstokroć pomijanych. Reformatorka zdecydowała się przeprowadzić nowy podział chłopskich nadziałów, a właścicielom ziemskim zapewniła lepsze prawo do ziemi (wprowadziła pięćdziesięcioletnie dzierżawy). Ustawy obniżały również pańszczyznę do wymiaru dwóch dni sprzężajnych lub czterech dni pieszych – co było obciążeniem poniżej normy krajowej. Uwagę w publikacji zwraca już sam język, za którego pomocą autorka kładzie nacisk na dobro poddanych. Jabłonowska dedykuje pracę ,,dla dobrego się mienia włościanów” oraz ,,łatwości rządców”, a na temat przyszłości poddanych po przeprowadzeniu reform pisze: „się obaczą być z dobrego, wprowadzonego porządku szczęśliwymi i tak w rozdysponowaniu swoim zabezpieczonymi”. Dzieło Jabłonowskiej znalazło uznanie w środowisku ziemiańskim, gdzie niejednokrotnie zamawiano po kilka lub kilkanaście egzemplarzy prenumeraty. Rekordzistą w tym zakresie był magnat oraz bankier Protazy Potocki, który zamówił 24 sztuki pracy Jabłonowskiej.

Autor nieznany, Anna z Sapiehów Jabłonowska (1728−1800), po 1750, domena publiczna, Wikimedia Commons.

Pierwsza strona pracy Ustawy powszechne dla dóbr moich rządców z roku 1786, domena publiczna, Polona.
Na straży włościańskiej godności
Życzliwość wobec warstwy chłopskiej, obecna w twórczości księżnej Anny, znajduje swoją kontynuację w dziełach pióra Izabeli z Flemmingów, żony księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego. Jednym z jej najsłynniejszych utworów był Pielgrzym w Dobromilu, którego pierwszy tom ukazał się w 1819 roku, a drugi dwa lata później, w 1821 roku. Dzieło łączyło szkice najważniejszych postaci z historii ojczystej z obrazami życia społeczności wiejskiej. Jego główny bohater to tytułowy pielgrzym, który przybywa do wsi Dobromil pod Krakowem, aby nauczać dzieci miejscowego gospodarza. Całość utrzymana jest w duchu oświeceniowego dydaktyzmu, charakterystycznego dla kręgów skupionych wokół Komisji Edukacji Narodowej, z której ideami Czartoryska była silnie związana. Za pośrednictwem treści Pielgrzyma pisarka nie tylko podejmowała walkę z wynarodowieniem poprzez zaszczepienie w świadomości chłopów pojęcia ojczyzny, lecz także realizowała liczne cele wychowawcze. Sprzeciwiała się przemocy wobec kobiet, kradzieżom, wyzyskowi oraz pijaństwu. W ten sposób zwracała się bezpośrednio do odbiorców:
Innej przyczyny szukać nie będę, dla czego je napisałam nad tę, że wieśniaków, rolników, słowem chłopów naszych lubię i szanuję; że wszelkiemi siłami chciałabym ich do lepszego bytu doprowadzić, w błędach oświecić, a w chwilach od pracy wolnych zabawić i rozerwać.
Ponadto autorka skierowała apel do „panów, dziedziców, posesorów, komisarzy i ekonomów”, wzywając ich, aby pamiętali przede wszystkim, że „wieśniacy są ludźmi takimi jak oni sami i że są ich bliźnimi”. Warto mieć jednak na uwadze, że twórczość Czartoryskiej była również elementem świadomej autokreacji, konstruowanej przez osobę, która − w ramach prochłopskiej narracji Pielgrzyma z Dobromila − chętnie demonstrowała znaczenie własnego rodu. Poglądy przedstawione w Pielgrzymie wpisywały się w szerszy nurt refleksji obecny w myśli politycznej oraz społecznej końca XVIII wieku, wyrażany m.in. w twórczości deputowanego na Sejm Wielki Józefa Pawlikowskiego. Również on dostrzegał pilną potrzebę zmian i zauważał:
Umysły Polaków zmieniają się powoli za rządów Stanisława Augusta, ale serce, dawną obarczone dzikością, wzbrania się poddać. Ludzkości jednak najwięcej potrzebujemy, bo przeciw niej najwięcej […] grzeszymy, zwłaszcza w naszym stosunku do chłopów.

Alexander Roslin, Izabela z Flemmingów Czartoryska (1746–1835), 1774, domena publiczna, Muzeum Narodowe w Krakowie, Wikimedia Commons.

Pierwsza strona pracy Pielgrzym z Dobromilu z 1821 roku, domena publiczna, Polona.
Z troski o pamięć ojczyzny
Choć twórczość Izabeli Czartoryskiej cieszyła się w jej epoce znaczną popularnością, trzeba przyznać, że nie była ona prekursorką literackiej walki o ocalenie tożsamości narodowej. Palmę pierwszeństwa w tym zakresie przypisać należy twórczości Konstancji z Małachowskich Biernackiej, która (obok opracowania pierwszej polskiej encyklopedii dla dzieci) opublikowała w 1790 roku, dziś już niezachowaną, Historię Polski z wizerunkami królów, wodzów i widokami miast znaczniejszych. Bajeczne i heroiczne ujęcia dziejów narodowych znajdowały również swoje miejsce na deskach teatralnych. Przykładem może być Tekla Łubieńska, która w 1803 roku zwyciężyła w konkursie na tragedię o tematyce narodowej sztuką Wanda, opowiadającą historię córki Kraka. Utwór ten wzbudził wśród warszawskiej publiczności tak duży entuzjazm, że wystawiono go trzy razy.
Wobec losów ojczyzny nie pozostawała obojętna w swoich utworach także Maria Wirtemberska, córka Izabeli Czartoryskiej. Maria napisała komedię Korale należącą do gatunku théâtre de société (teatru towarzyskiego), czyli przedstawień teatralnych wystawianych w domach prywatnych. Komedia ta była prawdopodobnie wystawiona w Wysocku (woj. podkarpackie), gdzie polscy szlachcice szukali schronienia po klęsce powstania listopadowego. Sztuka opowiada historię Liżychnej, wiejskiej dziewczyny mieszkającej z nianią po tym, jak jej matka wyjechała w poszukiwaniu syna Zdzisława, dzielnego żołnierza. Gdy do wioski przybywają węgierscy kupcy, Liżychna odmawia zakupu pięknych korali, a w zamian za to przekazuje pieniądze ubogim sierotom. Wkrótce jej brat Staś przynosi radosną wiadomość o odnalezieniu matki oraz Zdzisława, którzy wracają do wioski. W pozornie radosnej atmosferze utwór Wirtemberskiej podejmuje szereg istotnych kwestii społeczno-politycznych, takich jak skutki powstania listopadowego, doświadczenie cierpienia czy wartość osobistych poświęceń.
Karolina Cholewa
Źródła
Czartoryska I., Pielgrzym w Dobromilu, czyli nauki wiejskie. Z dodatkiem powieści i siedmiu obrazkami, Warszawa 1819.
Czartoryska I., Pielgrzym w Dobromilu, część druga, czyli dalszy ciąg nauk wiejskich z dziesięcioma obrazkami i muzyką, Warszawa 1821.
Jabłonowska A., Ustawy powszechne dla dóbr moich rządców. Podług egzemplarza drukowanego tego roku w Siemiatyczach za rozkazem J.O. księżny Jabłonowskiej, wojewodziny bracławskiej, t. 1−8, Warszawa 1786.
Krasicki I., Żona modna, red. A. Nożyńska-Demianiuk, Żychlin 2020.
Opracowania
Blinda A., Działalność polityczna Anny z Sapiehów Jabłonowskiej w czasie konfederacji barskiej w świetle jej listów do Teofili z Jabłonowskich Sapieżyny z lat 1768–1772, „Wieki Stare i Nowe” 2018, nr 17, s. 70−86.
Borowy W., O poezji polskiej w wieku XVIII, Wrocław 1978.
Chachaj M., Nieznany rękopis Konstancji Biernackiej z Małachowskich pt. Osjan polski, czyli Zbiór współczesnej Polki dla jej wnuka, Pawła Biernackiego, „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska” 2021, nr 1, s. 33−49.
Czyż A., Ja i Bóg. Poezja metafizyczna późnego baroku, Wrocław 1988.
Janowski M., Narodziny inteligencji, 1750−1831, t. 1, Warszawa 2008.
Król K., Patriotyczna i wychowawcza rola pierwszych w historii Polski książek dla ludności wiejskiej autorstwa Izabeli Czartoryskiej, „Społeczeństwo i Rodzina” 2012, nr 33, s. 126−137.
Ilustracja na okładce: Maria Louisa Cosway, Portret Izabeli z Flemmingów ks. Czartoryskiej (1746–1835), około 1790, Muzeum Narodowe w Krakowie.
