Co mogła zdziałać wdowa?

Co mogła zdziałać wdowa?

Jakie obrazy pojawiają się w naszej wyobraźni, gdy słyszymy słowo „wdowa”? Starsza kobieta pogrążona w smutku, nieco zagubiona w nowej rzeczywistości? A może, w odniesieniu do przeszłości, widzimy postać w białym czepcu, o bladej, zmęczonej cerze, odzianą w prostą, czarną suknię, jak na portrecie wdowim królowej Anny Jagiellonki (zob. poniżej)? W Jak bliscy chcieli zapamiętać szlachcianki? napisałam, że inskrypcja na grobie kasztelanowej Heleny Ogińskiej przedstawia jej wdowieństwo jako piętnaście lat przygotowań do śmierci. Ale czy życie szlachcianki naprawdę kończyło się wraz ze stratą męża? Okazuje się, że niekoniecznie. Różnice wieku między małżonkami sprawiały, że niektóre wdowy przeżywały mężów o dziesięć, dwadzieścia, a nawet czterdzieści lat – jak choćby w przypadku Katarzyny z Potockich Kossakowskiej. Taki obraz prowadzi z kolei do pytania: co w takim razie mogła zdziałać wdowa?

Portret wdowy. Anna Jagiellonka.

Martin Kober, Portret królowej Anny Jagiellonki (1523–1596) jako wdowy, po 1586, domena publiczna, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Wikimedia Commons.

Nowy rodzaj niezależności

Barbara z Duninów Sanguszkowa w poradniku dla córki przygotowującej się do małżeństwa przestrzegała, że kobieta zajmuje w hierarchii podrzędne miejsce – po Bogu, królu oraz mężu, któremu winna jest szacunek i posłuszeństwo. Doświadczenie zdobywane u boku małżonka miało służyć szlachciance nie tylko w codziennym życiu, ale przede wszystkim w trosce o losy rodziny. Pozycja wdowy w dawnej Rzeczypospolitej w dużej mierze zależała od tego, jak została wcześniej zabezpieczona prawnie. Nie chodziło tylko o umowę przedślubną, ale także testament. Zgodnie z obowiązującym prawem wdowa mogła przejąć majątek męża oraz zarządzać nim do ponownego zamążpójścia lub śmierci, nawet w przypadku pełnoletności dzieci. Opieka nad potomstwem, reprezentowanie interesów rodziny czy pomnażanie zysków płynących z dóbr − wszystko to sprawiało, że owdowiała szlachcianka mogła rozwinąć skrzydła, a jej pozycja w gronie krewnych nierzadko wzrastała do roli pierwszoplanowej.

Matka dyplomatka

Anna Luiza z Mycielskich Radziwiłłowa (1729−1771) dwukrotnie doświadczała wdowieństwa. Jej pierwszy mąż, słabego zdrowia, zmarł 10 lat po ślubie, w wieku 29 lat. Już wtedy kobieta podjęła decyzję, że fundusze uzyskane w ramach swojej oprawy wdowiej przeznaczy na edukację ich czworga dzieci. Dla synów wybrała prestiżowe warszawskie Collegium Nobilium prowadzone przez jezuitów – jedną z najlepszych szkół w Rzeczypospolitej. Drugim mężem Radziwiłłowej został jej wuj Michał Kazimierz Radziwiłł ,,Rybeńko”, starszy od niej o 27 lat. Po blisko dekadzie małżeństwa Anna Luiza ponownie została wdową. Na mocy testamentu znalazła się pod opieką przychylnego pasierba Karola Stanisława Radziwiłła „Panie Kochanku”, co początkowo dawało jej względne bezpieczeństwo, ale zarazem jasno wyznaczało granice samodzielności. Gdy otwarcie sprzeciwiła się mezaliansowi swojego najstarszego syna oraz zagroziła mu odebraniem majątku, jej śmiały plan upadł z powodu braku poparcia protektora. Radziwiłłowa potrafiła jednak wykazać się lojalnością wobec rodu oraz politycznym wyczuciem, kiedy zaangażowała się w starania o wydobycie opiekuna z poważnych tarapatów (,,Panie Kochanku” musiał wyemigrować po porażkach politycznych oraz militarnych, jakie odniósł w trakcie bezkrólewia po śmierci króla Augusta III). Podczas pobytu w Gdańsku prowadziła ożywioną korespondencję z konsulem i ministrem dworu francuskiego, a jej listy trafiały także na dwór wiedeński. Udało jej się w ten sposób zainteresować sprawą samego króla Francji Ludwika XV, jednak nie przyniosło to większego rezultatu. Nieugięta wobec przeciwników politycznych, życie zakończyła w Dreźnie – daleko od stron rodzinnych. 

Portret kobiety.

Autor nieznany, Portret Anny z Mycielskich Radziwiłłowej (1729−1771), po 1750, domena publiczna, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Wikimedia Commons.

Portret mężczyzny.

Konstanty Aleksandrowicz, Portret Karola Stanisława Radziwiłła „Panie Kochanku” (1734−1790), 1786, domena publiczna, Muzeum Narodowe w Krakowie, Wikimedia Commons.

Głowa rodu w spódnicy

Współcześni nazywali ją „wielką mądrochą”, „herod-babą”, a w korespondencji wyrażali się per „ten kobieta” – mowa o Katarzynie z Potockich Kossakowskiej (1716 lub 1722−1803), jednej z najsilniejszych osobowości kobiecych drugiej połowy XVIII wieku. Choć przez usilne zabieganie o względy Habsburgów trudno określić Kossakowską mianem bezkompromisowej patriotki, na samym szczycie jej hierarchii wartości z pewnością stała rodzina, przede wszystkim Potoccy – znajdujący się wśród najpotężniejszych rodów Rzeczypospolitej. Największa aktywność polityczna kasztelanowej Kamińskiej przypadła właśnie na jej długie, ponad czterdziestoletnie wdowieństwo. Już w 1761 roku, zaledwie rok po śmierci męża Stanisława, Katarzyna podjęła próbę przeforsowania kandydatury krewnego, Eustachego Potockiego, na urząd kanclerza wielkiego koronnego, a w 1767 roku stała się jedną z głównych inicjatorek konfederacji radomskiej, czyli zbrojnego wystąpienia części szlachty przeciwko zrównaniu w prawach katolików i niekatolików oraz reformowaniu ustroju. Radomianie, a wraz z nimi Kossakowska, dążyli do ograniczenia wpływów swoich największych rywali politycznych – Czartoryskich.

Jako szara eminencja rodziny bez wahania zmieniała sojuszników. Marzyła o pozbawieniu tronu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, dlatego otwarcie weszła w konszachty z Rosjanami, przekupywała posłów, aby zwrócili się przeciwko dworowi, oraz rozpuszczała pogłoski, że monarcha znalazł się w niełasce cesarzowej. Z uporem odmawiała oficjalnego przedstawienia królowi. Podczas jednej z takich okazji, w warszawskim Ogrodzie Saskim, miała odpowiedzieć damie dworu z charakterystyczną zadziornością: „jam powiedziała, że nie kwiatek, żebym w ogrodzie prezentowana była”.

Ogród Saski.

Julian Celiński, Ogród Saski w Warszawie, 1859, domena publiczna, Muzeum Narodowe w Warszawie.

Kossakowska szybko zorientowała się, że pierwszy rozbiór (1772) może pozostawić znaczną część jej dóbr po stronie austriackiej, toteż zaczęła zabiegać o budowę w Warszawie stronnictwa przychylnego Wiedniowi. Jej aktywność nie przeszła bez echa. Podczas wizyty w Galicji cesarz Józef II osobiście odwiedził ją w jej rezydencji w Stanisławowie. „Wielka mądrocha” doczekała się wówczas tytułu hrabiowskiego i dołączyła do grona kilkunastu Potockich wyróżnionych tym zaszczytem. Swoją lojalność wobec Habsburgów wyraziła m.in. w 1782 roku, gdy zamówiła portret, na którym widnieje jej podobizna z listem podpisanym przez cesarza Józefa II oraz z cesarskim Orderem Krzyża Gwiaździstego na piersi (zob. poniżej). Nie obeszło się jednak bez walki z władzami austriackimi, które próbowały pozbawić ją starostwa halickiego. Kossakowska wyszła z tej potyczki obronną ręką i po wieloletniej batalii zachowała swoje dobra. 

Portret wdowy.

Autor nieznany, Portret Katarzyny z Potockich Kossakowskiej (1720–1801), 1782, domena publiczna, Muzeum Narodowe w Warszawie.

W działaniach tej oryginalnej wdowy nie zabrakło jednak patriotycznego akcentu. Katarzyna, we współpracy z biskupem kamienieckim Adamem Stanisławem Krasińskim, wspierała powstanie kościuszkowskie i przekazywała na jego rzecz pieniądze oraz wysyłała ochotników. Po rzezi Pragi dokonanej przez Rosjan w 1794 roku otoczyła opieką wielu emigrantów, a marszałkową litewską Franciszkę Teofilę Sołtanową, żonę jednego z organizatorów powstania na Litwie, wykupiła z rąk lichwiarzy. Krytycznie odniosła się również do poczynań targowiczanina Stanisława Szczęsnego Potockiego, którego upominała w korespondencji: „Nie należało WPanu więcej ufać Rosji, która ojca jego zdradziła i obiecanej mu korony nie dotrzymała”. Zmarła w wieku 87 lat, a jej postać stała się inspiracją dla bohaterek powieści Ignacego Józefa Kraszewskiego Macocha oraz Ksiąg Jakubowych Olgi Tokarczuk. 

Przysięga Kościuszki.

Wojciech Kossak, Przysięga Kościuszki na rynku w Krakowie 24 marca 1794, 1911, domena publiczna, Wikimedia Commons.

Pani dobrodziejka

Marianna ze Świdzińskich Lanckorońska (1737−1826), posłuszna woli ojca, w wieku siedemnastu lat poślubiła wdowca – kasztelana połanieckiego Stanisława Piotra Lanckorońskiego. Jej małżeństwo nie trwało jednak długo. Po sześciu latach została wdową, co zapoczątkowało okres jej dużej samodzielności. Zapewniała ją przede wszystkim solidna podstawa majątkowa: mąż zapisał Mariannie dożywotnio dobra w Jagielnicy na Podolu, a najpewniej też kilka innych posiadłości. Młoda, zamożna wdowa szybko znalazła się w centrum zainteresowania licznych adoratorów, lecz żaden z nich nie zdołał na stałe zdobyć jej względów. Kobieta utrzymywała bliskie relacje ze starszą siostrą Boną oraz jej mężem. U ich boku angażowała się finansowo w działalność konfederatów barskich (1768−1772), czyli zbrojnego wystąpienia szlachty przeciwko królowi i Rosji. Nawet po upadku konfederacji nie wycofała się z tej sprawy – nadal wspierała jej uczestników, zabiegała u króla i ludzi z nim związanych o ułaskawienie dla barzan.

Równie intensywny w życiu Marianny był okres po przeprowadzce do Warszawy. Wraz z siostrą Boną i Barbarą z Duninów Sanguszkową stworzyły nieformalny krąg nazywany „Trójcą Świętych Pań”. W kręgu ich zainteresowań znalazła się szeroko zakrojona działalność charytatywna. Lanckorońska hojnie wspierała warszawskie kościoły, klasztory i szpitale, a także wyszła z inicjatywą zorganizowania na rzecz ubogich kwesty wielkanocnej, która na dłużej wpisała się w życie miasta.

Owalny portret kobiecy.

Autor nieznany, Marianna z Świdzińskich Lanckorońska, 1790, domena publiczna, Muzeum Narodowe w Warszawie.

Owalny portret kobiecy.

Autor nieznany, Bona z Świdzińskich Granowska, 1790, domena publiczna, Muzeum Narodowe w Warszawie.

Owalny portret kobiecy.

Autor nieznany, Portret Barbary Urszuli Sanguszkowej (1718−1791), domena publiczna, Wikimedia Commons.

Lanckorońska była bywalczynią salonów, cenioną za inteligencję, błyskotliwość i nieprzeciętną osobowość. Jej wizerunek, utrwalony przez Józefa Ignacego Kraszewskiego na podstawie rodzinnych przekazów w Doli i Niedoli, pokazuje, jak silne wrażenie jej charakter i postawa wywarły na autorze:

Sama pani, osoba w wieku, która nigdy nie była ładną, a pośród ogólnego zepsucia potrafiła wytrwać zacną i czystą, szanowana była i lubiona przez wszystkich, uznana jako wysokiego rozumu, wielkiego dowcipu i serca pani. Nie starając się wcale, umiała sobie zdobyć w społeczeństwie jedyne stanowisko, o które z nią nikt nawet współubiegać się nie śmiał.

Marianna zapisała się w rodzinnej historii także jako opiekunka i strażniczka familijnych interesów. Po śmierci brata przejęła odpowiedzialność za los jego córek. Zaangażowała się w aranżowanie ich małżeństw, aby trafiły w kręgi odpowiadające pozycji i ambicjom rodu. Wybrani kandydaci nie byli przypadkowi − należeli do grona posłów Sejmu Wielkiego (1788−1792) oraz osób blisko związanych z dworem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Dożywszy niemal dziewięćdziesięciu lat, Marianna zmarła w warszawskim domu Misjonarzy, a jej pogrzeb przerodził się w znaczące wydarzenie, któremu towarzyszył liczny kondukt Warszawiaków. 

Karolina Cholewa

Źródła

Kraszewski J.I., Dola i Niedola. Powieść historyczna, cz. 2, Warszawa 1882.

Powieści historyczne

Kraszewski J.I., Macocha, Warszawa 1873. 

Tokarczuk O., Księgi Jakubowe, Kraków 2014.

Opracowania

Bajer J., Mariani A., Macocha idealna. Aktywność Anny Luizy z Mycielskich Radziwiłłowej w świetle francuskiej korespondencji dyplomatycznej (1764–1765), „Studia Europaea Gnesnensia” 2014, nr 10, s. 281–312.

Kicińska U., W tym osieroconym stanie. Pozycja wdowy w społeczeństwie szlacheckim w Rzeczpospolitej (od schyłku XVII do połowy XVIII wieku), Kraków 2020. 

Kicińska U., „Zaufanie mi w interesach śp. JW. Państwa i Dobrodziejstwa było wypróbowane…”. Współpraca urzędników dworskich z Katarzyną z Potockich Kossakowską (1722–1803), kasztelanową kamieńską, „Przegląd Nauk Historycznych” 2023, nr 1, s. 79−106.

Polski Słownik Biograficzny, red. W. Konopczyński i in., t. I−LIII, Kraków 1935−2021 (baza danych uwzględniająca informacje z biogramów kobiet urodzonych między 1700 a 1800 r., powstała na potrzeby niniejszego projektu).

Rudzik E., Damy polskie XVIII wieku, Warszawa 1997. 

Winnyczenko O., Praktyka spadkobrania testamentowego a rodzina szlachecka w świetle aktów ostatniej woli z ksiąg grodzkich lwowskich i przemyskich pierwszej połowy XVIII wieku, „Krakowskie Pismo Kresowe” 2014, nr 6, s. 53−74.

Ilustracja na okładce: Autor nieznany, Portret Katarzyny z Potockich Kossakowskiej (1720–1801), 1782, domena publiczna, Muzeum Narodowe w Warszawie.

Projekt "Zintegrowany Program Rozwoju Uniwersytetu Wrocławskiego 2018-2022" współfinansowany ze środków Unii Europejskiej z Europejskiego Funduszu Społecznego